A inni mówią: lód.
Lecz wiem jak pali pożądania płomień,
Dlatego ja mówię: ogień.
A gdyby świat miał zginąć znów,
To znając siłę nienawiści
Powiem, że równie dobry lód
By niszczyć.
I jest go w bród.
Robert Frost
Lód ma wielką siłę niszczącą. Ogień to żywioł, to akcja, to gwałtowność trudna do okiełznania, lecz przecież możliwa. Potrafim sobie radzić z ogniem. Ale co jeśli się rozprzestrzeni, niszcząc wszystko na swej drodze?
Wampir spoglądał na mnie swoimi czerwonymi, wygłodniałymi oczami. Jego spojrzenie potrafiło zabić. Stałam nieruchomo, co innego mi pozostało. Laurent pogłaskał mnie po policzku i zrobił zamach. Przymknęłam oczy wyczekując bólu. Ale takiego ów nie poczułam. Niepewnie otworzyłam jedno oko, a potem drugie. Wampir powoli cofał się, idąc tyłem. Na jego twarzy wymalowany był strach. Wargi poruszyły się, a z gardła wydobyło się trzy krótkie słowa:
- To nie możliwe...
Zabójca doskonały rzucił sie do ucieczki. Odwróciłam się by zobaczyć, co tak przestraszyło czerwonookiego. Zamarłam w bezruchu. To...to bylo straszne... Z lasu wychodziły wielkie, ogromne wilki. Na czele stał największy, czarny basior. Obok, po prawej rdzawo-brązowy wilk. To on przykuł moją uwage. Z kądś go znałam...Bestia spojrzała na mnie, w jego oczach dało się zobaczyć...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz