Szarooka spojrzała na grubą okładkę zeszyty na której pisało "Zmierzch". Dziewczyna uśmiechnęła się i przejachała palcami po okładce czując w głebienia w miejscu opisu.
"Tak" pomyślała sobie "kolejna przeróbka książki napisana przez nastolatkę która miała własne wyobrażenie całej akcji"
Może jej się to niezbyt udało, ale na pewno była dumna z siebie, z tego że napisała choć nie wiele rozdziałów.
Nie mogła dokończyć książki, nie mogła...
Rodzina, dom, szkoła...musiała się poświęcić.
Dziewczyna westchnęła i wstała z kanapy, podeszła do pułki i swoimi smukłymi rękoma odgarnęła inne ksiażki i między nie włożyła nową.
Cofnęła się parę kroków i spojrzała na półkę która była przepełniona przeróbkami.
Kiedy pomyślała sobie o tym że już nigdy nei weźmie się za pisanie ścisnęło ją w żołądku.
Dziewczyna zgasiła światło w pokoju, zamknęła drzwi wzięła torbę i wyszła z domu.
Poszła poszukac przeznaczenia....
Tak, odchodze z przykrością was informuje, to już pewna decyzja...;(
Bardzo fajny blog, a opowiadanie jeszcze lepsze! ;D
OdpowiedzUsuńZapraszam na mojego bloga, w którym umieściłam własnoręcznie pisane opowiadanie:
http://poslaniecboga.blogspot.com/
PS.: Mam nadzieję, że się spodoba :) Bardzo bym prosiła o jakiś komentarz ;)
I ten komentarz właśnie pokazuje, że osoba nie przeczytała ani jednego zdania z tej notki...
Usuń